Postanowienia

Co roku o tej porze staram się poczynić jakieś postanowienia noworoczne. Zazwyczaj sobie mówię – żeby mniej wydawać, więcej spać, schudnąć i cieszyć się życiem. I co roku na początku jest lepiej, a potem co raz ciężej trzymać się w ryzach. Dlatego w tym roku postanowiłam – że będę na maska korzystać z życia. Za dużo osób w zeszłym roku umarło wśród moich znajomych – w młodym wieku – i to ludzie, którzy wydawali się być w pełni sił. A tu w kilka tygodni zabił ich rak albo jakieś inne choróbska i wypadki. Wiecie co – szkoda życia na takie bez sensowne postanowienia. Trzeba żyć, bawić się, dać z siebie jak najwięcej i jak najwięcej zabrać – bo nigdy nie wiemy co przyniesie jutro  – a jutro może nas nie być…

Carpe Diem!