Śmieszne sytuacje

samolotPrzy nauce języków obcych często popełniamy błąd. Jaki? Próbujemy dopasować wyrazy do języka polskiego, sądząc, że podobne brzmienie oznacza podobne znaczenie. Ja też tak robiłam, i to wiele razy. Często z tego powodu były śmieszne sytuacje. Nie zapomnę jak byliśmy kilka lat temu na wycieczce w krajach Skandynawii. W Finlandii jak słyszałam rozmowy, starałam się dopasować właśnie brzmienie słów do polskich. Pamiętam rozmowę dwóch panów, byłam święcie przekonana, że rozmawiają o jedzeniu. Też pewnie byście tak pomyśleli: Sandwich elementit i sandwichelementit – nie przypominają wam czegoś? Tak samo mineraalivillaelementti czy na przykład julkisivukasetit. Nabierałam takiej pewności, że podeszłam do nich i po angielsku zapytałam, gdzie tu można coś dobrego zjeść bo chyba mają sporą wiedzę. Nieco zdziwieni wskazali mi kilka lokali. Ale jak wróciliśmy do hotelu, postanowiłam sprawdzić znaczenie tych słów. Nie uwierzycie co znalazłam na stronie http://fasmer.fi/. To były zwroty techniczne, stosowane w budownictwie. Już wiem, dlaczego tak dziwnie się na mnie patrzyli.